Memorandum w sprawie gwałtownego opadania lustra wody w jeziorach obszaru Natura 2000 „Pojezierze Gnieźnieńskie”
Przedstawiamy Wam obiecany ważny dokument, „zdobyty” dzięki staraniom Józefa Drzazgowskiego ze Stowarzyszenia Środowiska Naturalnego „Przyjezierze” i Krzysztofa Sulczyńskiego ze Stowarzyszenie Goplanie XXI.
Przedstawia on pracę prof. dr hab. Piotra Ilnickiego z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, a jej tematem jest kwestia gwałtownego opadania lustra wody w jeziorach obszaru natura 2000 „Pojezierza Gnieźnieńskiego”.
Myślę, że to bardzo ważny argument także do naszej walki i powinien zainteresować każdego mieszkańca nadgoplańskiej okolicy, a na pewno tych, którzy chcą zrozumieć potrzebę walki o nasze jezioro Gopło.
Zapraszamy do zapoznania się z nim.
Memorandum w sprawie gwałtownego opadania lustra wody w jeziorach obszaru Natura 2000 „Pojezierze Gnieźnieńskie”
Gospodarka wodna w rejonie odkrywek KWB Konin
Poniżej zestawiono podstawowe informacje liczbowe dotyczące oddziaływania odwodnienia KWB Konin z siedzibą w Kleczewie na stan jezior: Niedzięgiel, Powidzkiego, Budzisławskiego, Suszewskiego, Wilczyńskiego, Kowanacko-Wójcińskiego i Ostrowskiego porównywany do położonego 15 km od odkrywek jeziora Skulskiego. W tabelach zebrano informacje na temat: średniorocznych stanów wody w jeziorach (tab. 1), ilości wody odprowadzanej z odkrywek (tab. 2), średnich opadów atmosferycznych regionu (tab. 3) i projektowanej ilości wód kopalnianych z odkrywki Jóźwin IIB przerzucanych do jezior Bu-dzisławskiego i Wilczyńskiego (tab. 4).
Średnioroczne stany wód wszystkich jezior położonych w sąsiedztwie odkrywek w latach 1961/65-2008 obniżyły się znacznie (tab. 1). Natomiast w jeziorze Skulskim i innych daleko od odkrywek położonych jeziorach Pojezierza Gnieźnieńskiego poziomy wody nie uległy obniżeniu. Łączny ubytek wody z siedmiu jezior o łącznej powierzchni 2930,3 ha w latach 1961-65 – 2008 wyniósł aż 33,5 milionów m3. Po uruchomieniu O/Jóźwin IIB 2003 był on najwyraźniejszy. Zanikł odpływ powierzchniowy w zlewni Meszny (83,2 km2), Noteci Zachodniej (60 km2) i kanale Ostrowo-Gopło (205 km2), czyli na łącznej powierzchni blisko 350 km2. Dzieje się to w najsuchszym rejonie Polski, na wododziale rzeki Warty i Noteci.
Obniżenie się poziomu wody w jeziorach Wilczyńskim i Suszewskim, które znajdują się w obrębie udokumentowanego okna hydrogeologicznego (łatwe przesiąkanie wód jeziora do przez piaski do poziomu węglowego), wynosiło aż 2,75-3,11 m, zaś w największych jeziorach Niedzięgiel i Powidzkim odpowiednio 0,87 i 0,44 m. W latach 2003-2008 wystąpiło bardzo szybkie obniżanie się poziomu wody w dużym jeziorze Ostrowskim, które osiągnęło aż 1,54 m. Jednocześnie przepływy wody (SSQ) w zlewni Noteci, do której za wyjątkiem jeziora Powidzkiego należą wszystkie badane jeziora, w przekroju Pakość w latach 1996-2005 zmniejszyły się do 5,0 m3•s-1, podczas gdy w latach 1950-1980 wynosiły 7,76 m3•s-1. Negatywne oddziaływanie odwodnienia odkrywek sięga o około 6-8 km w kierunku północno-wschodnim dalej niż wykazuje to podawana przez KWB Konin granica leja depresji. W świetle prawa geologicznego oznacza to, iż koncesja na eksploatację O/Jóźwin II B jest nieaktualna.
TABELA 1
W latach 1965-2008 w jeziorach objętość wody zmniejszyła się o 33,5 mln m3. Jest to bardzo duża utrata retencji wody, która całkowicie zlikwidowała znaczenie zbiornika wodnego jezioro Suszewskie. Obniżanie się poziomów wody w jeziorach koresponduje z ilością wody z odwadniania odkrywek odpompowywanych w latach 1965-2009 (tab. 2). W latach 1970-2001 wynosiły one rocznie około 80-110 mln m3, co odpowiada wartości 2,6-3,5 m3•s-1. W latach 2000-2008 z najgłębszej (70 m) i najbliżej jezior położonej O/Jóźwin IIB ilość odprowadzanej wody kopalnianej wzrastała stopniowo z 14 do 28 mln m3•rok-1. Do tych wartości należy porównywać dane zawarte w tabeli 4.
TABELA 2
KWB Konin przez ostatnie 20 lat twierdzi, iż przyczyna degradacji jezior nie jest odwodnienie odkrywek węgla brunatnego lecz zmiana warunków klimatycznych. Przeczą temu dane zebrane w tabeli 3. Średnioroczne opady atmosferyczne w regionie działania kopalni wynosiły w latach 1891-1930 - 505 mm, a w okresie 1971-2000 – 508 mm. W prowadzonych przez KWB Konin dziewięciu posterunkach opadowych położonych w regionie odkrywek wynika, iż średnioroczne opady lat 2000-2007 wynosiły 526 mm, w tym w półroczu letnim 317 mm. Nie odbiegały zatem od wartości wieloletnich. Nie zmiana klimatu jest przyczyną degradacji jezior obszaru Natura 2000, lecz odwodnienie odkrywek. Nie jest to hipoteza lecz udowodnione powyżej stwierdzenie.
TABELA 3
W latach 1992-2009 wykonano liczne dokumentacje techniczne, z których zdecydowana większość wskazywała na odwodnienie odkrywek jako przyczynę obniżania się poziomów wody w jeziorach. W tym okresie samorządy gminne prowadziły działania zmierzające do ochrony jezior. Opisano je szczegółowo w Biuletynie Parków Krajobrazowych Wielkopolski (nr 14/16 z 2008 roku s.48-65). Pod koniec 2006 roku Wojewoda Wielkopolski podjął decyzję o konieczności przerzutu wód kopalnianych z odkrywki Jóźwin IIB do jezior Budzisławskiego i Wilczyńskiego oraz wykonaniu przez KWB Konin sieci piezometrów na północ od rynny jeziornej. To ostatnie nie zostało wykonane, gdyż udowadniałoby błędność podawanej granicy leja depresji. Kolejne, zmienne stanowiska zajmowane przez różne jednostki, które z urzędu odpowiadają za ochronę środowiska i gospodarkę wodną (Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej), zestawiono w tabeli 4.
Podstawowym przedmiotem sporu była ilość wody pompowanej w ciągu roku. Wahała się ona od zera (RZGW w 2004 roku) do 0,52 m3•s-1 i wreszcie została uzgodniona w umowie z 30.8.2007 roku na poziomie 0,40 m3•s-1. Dla takiej ilości w 2008 roku Environment Poznań opracował dokumentację techniczną oraz raport oddziaływania na środowisko. Tak sporządzony raport nie odpowiadał poglądom KWB Konin. W związku z tym zleciła drugi „Raport” firmie Olbud z Konina, a później trzeci „Raport” firmie Dedal-Invest-Eko z Poznania. Ta ostatnia zgodnie z intencjami KWB Konin i RZGW Poznań zaproponowała obniżenie ilości przerzucanej wody do 0,20 m3•s-1. W warunkach uzgodnienia tego przedsięwzięcia Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu zmniejszyła ją do 0,167 m3•s-1, czyli do wartości postulowanej przez KWB w 2004 roku. Trzeba przy tym pamiętać o tym iż w latach 204-1007 z odkrywki Jóźwin IIB odpompowywano rocznie około 0,9 m3•s-1, czyli około pięciokrotnie więcej niż zamierza się do tej zlewni zwracać.
TABELA 4
Jednocześnie na wniosek RZGW Poznań i KWB obniżono docelowe poziomy wody w jeziorach o około 1 m w stosunku do stanu z lat 1961/65. W ten sposób całkowicie wyłącza się z renaturyzacji jeziora Powidzkie i Niedzięgiel o łącznej powierzchni 1812,4 ha, z których ubyło już 10,7 mln m3 wody oraz zmniejsza w pozostałych ze sobą połączonych
jeziorach retencje wody o 8,6 mln m3. Oznacza to utratą strefy litoralnej we wszystkich jeziorach a zatem ogromne szkody w środowisku przyrodniczym.
Już koncepcja Poltegoru z marca 2007 roku zakładała, iż będzie się dostarczać wodę tylko do jeziora Wilczyńskiego, choć poziom wody w jeziorze Budzisławskim jest o 0,4 m wyższy. Zakładano w niej podniesienie wody do 88,0 m, podczas gdy naturalny stan wody obu jezior wynosi 99,0 i 99,4 m npm. Wszystkie cztery koncepcje opracowane przez Poltegor Wrocław w uzgodnieniu z KWB Konin, brały pod uwagę tylko ilość wody potrzebną dla jezior Budzisławskiego i Wilczyńskiego. Abstrahowały od tego, iż większość jezior znajduje się w zlewni Kanału Ostrowo-Gopło i jest ze sobą ściśle powiązana, zaś ich wody poprzez poziom wód czwartorzędowych wpływają na poziom wody w wyżej położonych jeziorach Powidzkim i Niedziegiel. Oznacza to zgodę na znaczne zmniejszenie retencji wody w najsuchszym regionie Polski oraz uznanie, iż całkowicie zniszczony litoral wszystkich jezior nie zasługuje na renaturyzację. A przecież to ta przybrzeżna część jezior decyduje o walorach przyrodniczych tych akwenów. Są one niezbędne dla rozrodu ryb (gatunki chronione), płazów, ptaków oraz makrozoobentosu, których liczne gatunki należą do gatunków priorytetowych.
Z omawianych jezior ubyło 33,5 mln m3 wody, a władze ochrony środowiska zamierzają corocznie wprowadzić do nich jedynie 5,27 mln m3. W latach 2000-2007 w jeziorach Suszewskim (2,7 mln m3), Budzisławskim (1,5 mln m3), Wilczyńskim (1,5 mln m3), Kownacko-Wójcińskim (2 mln m3) i Ostrowskim (3,24 mln m3) ubyło łącznie około 11 mln m3. Roczny ubytek wody można przyjąć w wysokości około 1,4 mln m3. Należy jednak pamiętać o tym, iż część z 5,26 mln m3 tych wód zostanie odprowadzana do poziomu podweglowego (odwadniany przez KWB Konin), część spowoduje odtworzenie poziomu wód gruntowych przyległych terenów zlewni, a część będzie stanowiła odtworzony odpływ powierzchniowy ze zlewni Noteci Zachodniej, Kanału Ostrowo-Gopło i rzeki Meszny. W takich warunkach doprowadzenie do pierwotnego poziomu wody tylko w wymienionych jeziorach trwałoby około 20 lat. Jeziora Niedzięgiel i Powidzkie nie zostałyby objęte renaturyzacją.
Przy rozpatrywaniu raportów oddziaływania na środowisko „Przerzutu wody do jezior Budzisławskiego i Wilczyńskiego” władze ochrony środowiska w Poznaniu zupełnie pomijały fakt, iż jest to inwestycja bezpośrednio służąca ochronie obszaru Natura 2000, a doszukiwały się jedynie negatywnych skutków jakie może powodować odtworzenie naturalnych poziomów wody. Należy przy tym podkreślić, iż dobra jakość wód kopalnianych poprawi jakość wód znajdujących się w tych jeziorach.
Koronnym argumentem władz ochrony środowiska jest twierdzenie iż wprowadzenie większej ilości wody przez cały rok zaszkodzi występującym w niektórych jeziorach ramienicom, siedlisku chronionym w ramach obszaru Natura 2000. W rzeczywistości w niedawno wykonanym planie ochrony Powidzkiego Parku Krajobrazowego (obejmuje większość tych jezior) nie stwierdzono występowania wymagających ochrony ramienic. Są to glony żyjące w płytkich wodach o małej żyzności, tak że ich naturalne siedliska zostały już zniszczone i wymagają odbudowy. Wprowadzenie wód do jezior Budzisławskiego i Wilczyńskiego oraz do połączonych z nimi hydraulicznie jezior Suszewskiego, Kownacko-Wójcińskiego i Ostrowskiego, nie może spowodować istotnych zmian w termicznych warunkach wód głębokich rynnowych jezior o obszarze około 900 ha.
Postępowanie instytucji i urzędów uczestniczących w działaniach mających odtworzyć naturalne warunki jezior wynikają często z ich partykularnych interesów nie uwzględniających rzeczywistych potrzeby ochrony środowiska.
KWB Konin nie chce się przyznać do tego iż odwodnienie kopalń powoduje omawiane skutki (tab. 1), a wykazywany w swoich „Rocznikach hydrologiczno- meteorologicznych” zasięg leja depresji nie odpowiada rzeczywistości. Wiązałoby się to bowiem z koniecznością pełnego naprawienia szkody, unieważnieniem posiadanej koncesji, koniecznością wykonania nowego porealizacyjnego „Raportu oddziaływania na środowisko” oraz ograniczyło ilość wody którą KWB bezpłatnie dostarcza do systemu chłodniczego elektrowni PAK. Obie firmy są od siebie wzajemnie zależne. Zmniejszenie ilości pompowanej wody powoduje również obniżenie kosztów eksploatacji przerzutu wody do jezior Budzisławskiego i Wilczyńskiego, które obciążają KWB.
Elektrownie PAK (Patnów-Adamów-Konin) są zainteresowane bezpłatnym otrzymaniem wód kopalnianych, gdyż zmniejszenie ich ilości zmuszałoby je do kosztownego przerzutu wody z Warty.
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu jest zainteresowany ograniczeniem ilości wody przerzucanej do jezior, gdyż analogiczną ilość wody musiałby pompować z Warty do jeziora Pątnowskiego, a zobowiązana do ponoszenia tego kosztów elektrownia nie kwapi się do ich uiszczania.
Urząd Miasta i Gminy w Kleczewie oraz urzędy w Koninie są zainteresowane w obniżaniu kosztów działania KWB Konin, będącego ich największym donatorem, czyli w opóźnieniu budowy przerzutu wody i zmniejszeniu ilości pompowanej wody.
Kierownictwo dawnego Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Wojewódzkiego i obecnie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska od początku lat dziewięćdziesiątych nie podejmowało żadnej inicjatywy prowadzącej do ratowania jezior. Jedynie ekspertyza z 2006 spowodowała podjęcie przez wojewodę wielkopolskiego decyzji o wykonaniu przerzutu, z czym zresztą nie wiązały się później żadne efektywne działania. Nie zatrudnia ona specjalistów w zakresie gospodarki wodnej i hydrogeologii. Na wydanie uzgodnienia warunków budowy przerzutu wody potrzebowała ona ponad rok, aby w końcu ulec interesom KWB Konin i RZGW Poznań i zminimalizować ilość przerzucanej wody. Uzgodnienie opiera się jedynie na wyolbrzymionym zagrożeniu ramienic, pomijając szkody powstałe już w roślinach i zwierzętach żyjących w obrębie i na obrzeżu jezior oraz te które powstaną wskutek nie odbudowania pierwotnych poziomów wody. Urzędy te unikały przy tym kontaktu z autorami raportów, specjalistami znającymi dobrze teren oraz samorządami gminnymi województw wielkopolskiego oraz kujawsko-pomorskiego.
Intensywne działania zmierzające do ratowania jezior, podstawy działalności rekreacyjnej tego regionu, podejmowały głównie samorządy gminne. Związek Gmin Powidzkiego Parku Krajobrazowego w 2005 podjął inicjatywę opracowania „Oceny oddziaływania KWB na jeziora”, która spowodowała iż władze i media zaczęły się sprawą zajmować. Szczególne zasługi położył tu Urząd Marszałkowski w Poznaniu, który jednak nie był w stanie zapobiec zniweczeniu ustaleń zawartych w umowie zawartej między stronami w 13 września 2007 roku (tab. 4).
Działania kilku pozarządowych organizacji ekologicznych wspierały zamiary samorządów gminnych, ale nie zdołały uzyskać akceptacji swoich poglądach w urzędach.
Ministerstwo Środowiska mimo licznych interwencji nie podejmowało żadnych efektywnych działań. Interpelacje posłów i radnych oraz liczne informacje zamieszczane w mediach drukowanych i elektronicznych również okazały się jałowe.